Tradycja wręczania prezentów

Kwiecień 2nd, 2009 by admin

Chęć dzielenia się tym, co wiemy, potrafimy i posiadamy jest w nas głęboko zakorzeniona. Potrzeba hojności niesie poczucie szczęścia i zadowolenia. Doskonale odzwierciedla to zwyczaj dawania prezentów. Prezenty dajemy z różnych okazji, ale w każdym przypadku obdarowywanie niesie wiele radości zarówno osobie obdarowanej jak i wręczającej upominek. Jest wiele okazji w ciągu roku, kiedy dawanie prezentów jest już tradycją. Urodziny, imieniny, rocznice, święta. Jest jednak szereg okazji bardziej indywidualnych, kiedy prezent sprawi równie ogromną radość m.in. ukończenie szkoły, nowa praca, narodziny dziecka, kupno nowego mieszkania. Uczczenie tych momentów małym upominkiem na pewno będzie miła niespodzianką dla osoby obdarowanej.

Właściwie to nie wiadomo, jak daleko w historii sięga tradycja wręczania przedmiotów. Jest tak stara jak ludzka chęć zarówno serdecznej ofiarności, jak i niestety, chytrej interesowności. Do dzisiaj można spotkać się z ukrytą symboliką określającą intencje dawania drobiazgów, bo niegdyś silnie wierzono w niezwykłe właściwości podarowywanych przedmiotów. Symboliczne znaczenie miało wiele prezentów ślubnych. Chłopi wręczali młodej parze z rodziny szlacheckiej garniec miodu na dobrą wróżbę i pszenny kołacz. Podarunki o największej wartości tradycyjnie przygotowywali rodzice państwa młodych. Weselni goście zaś przynosili przyszłym małżonkom kojarzące się z przyjemnościami przedmioty będące ozdobą domu. W XIX wieku najchętniej wręczano lustra w kosztownych oprawach i obrazy najczęściej przedstawiające martwą naturę lub sceny zaczerpnięte z mitologii. Panna młoda otrzymywała także klejnoty, koniecznie zdobione szlachetnymi kamieniami mającymi zapewnić zdrowie i pomyślność. Nie wszystkie jednak kamienie uznawano za przynoszące szczęście. Za bardzo niekorzystne prezenty z okazji zaręczyn i ślubu uważano precjoza wysadzane ametystami, onyksami czy perłami. Wierzono bowiem, że przyciągają one pecha, a pod ich wpływem uczucia tracą szczerość i spontaniczność.

W niektórych rejonach Indii amuletem przynoszącym szczęście młodej parze była złota bransoleta nazywana Nauratanem. Wysadzana była dziewięcioma kamieniami, aby mistycznie połączyć je z dziewięcioma planetami. Wierząc starym indyjskim legendom, po dziś dzień Hindusi uznają diamenty, perły, szmaragdy, szafiry, beryle, kryształy i korale za talizmany o wyjątkowo magicznej mocy. Tradycyjnie za podarunki zapewniające szczególną pomyślność i radość życia uważano wszelkiego rodzaju słodycze i łakocie. Ci, których nie stać było na zakup rodzynek, migdałów i fig podczas grudniowych jarmarków, dawali najbliższym pozłacane orzechy i dorodne, soczyste owoce. Wręczane w Nowy Rok czerwone jabłka zapewniały dostatek w ciągu następnych dwunastu miesięcy. Ofiarowane młodym kobietom wróżyły piękne i zdrowe potomstwo. Noworoczny prezent w postaci czarki miodu przynosił powodzenie w nadchodzącym roku, a wręczony ludziom wprowadzającym się do nowego domu czy mieszkania zapewniał szczęście w nowym miejscu. Za magiczne prezenty uznawano bakalie schowane w czerwonym woreczku przewiązanym złotą tasiemką. Zapewniały one radość, dostatnie życie i powodzenie.

Każdy miły podarek cieszy, zwłaszcza jeśli jest ładnie zapakowany. Wygodne torebki, do których wystarczy wrzucić prezent, dostępne masowo w każdym hipermarkecie, są nudne i mało efektowne. Wystarczy dobry pomysł i odrobina chęci, by nawet najbardziej skromny drobiazg wzbogacić prawdziwie szlachetną oprawą. Zwykłe pudełka, szare kartony, zużyte puzderka dzięki naszej własnoręcznej pracy mogą zamienić się w jedyne w swoim rodzaju, pełne fantazji, opakowania prezentów. Ciekawymi dodatkami będą wypukłe gwiazdki, które sami możemy wykonać z błyszczącego papieru ozdobnego, wycięte z tektury ażurowe śnieżynki, aksamitne serduszka, kraciaste kokardki z materiału, kolorowe piórka, a nawet drewniane spinacze do bielizny. Zapakowane drobiazgi możemy uzupełnić pomalowaną na złoto gałązką bambusa, brokatem, figurkami ze słomy. Prezenty dekorowane naturalnymi, aromatycznymi ozdobami nie tylko oryginalnie wyglądają, ale też ładnie pachną. Za apetyczne przybrania posłużą suszone cytrusy, gwiazdkowe anyże, orzechy włoskie, złocone szyszki, suche kwiaty, preparowane liście, kłosy zboża, a zielone gałązki bukszpanu i laski cynamonu, przewiązane sznureczkiem, zastąpią opatrzone wstążki. Miłą niespodziankę sprawimy także, dodając do środka paczki kilka słów od siebie. Najgorętsze życzenia dla obdarowywanej osoby. Karneciki, kartki, listy mogą być kolejnym tematem dla wyobraźni i skromnej, ale jakże ciekawej formy wyrażenia uczuć.

Bo dawanie można wyrażać na wiele sposobów. Dzielenie się dobrym słowem znaczy o wiele więcej niż wręczanie przedmiotów. Zwyczaj obdarowywania się prezentami związany był dawniej z samym Bożym Narodzeniem lub Nowym Rokiem. Jak podają źródła XVI-wieczne, upominki te zwano kolędą lub nowym latem. Tradycja dawania prezentów w Wigilię sięga wieku XVIII. Na wsiach polskich była rzadko praktykowana i podobnie jak w następnym stuleciu prezenty otrzymywały głównie dzieci, a były to słodycze i drobiazgi od Świętego Mikołaja, w Wielkopolsce zwanego Gwiazdorem. Jego to tradycja przeobraziła w brodatego, siwowłosego starca w czerwonym płaszczu i wysokiej czapce, zjawiającego się w wigilijny wieczór z workiem prezentów. Zwyczaj dawania prezentów mikołajkowych poświadczają zapiski z 1746 roku.

Nie idealnie, ale ...